Czyli szeroka oferta serwerów dedykowanych, serwerów VPS kolokacja oraz miejsce na backup - wszystko w jednym miejscu specjalnie dla Ciebie!
Oferujemy szeroką gamę usług, takich jak serwery dedykowane z administracją, disaster recovery, pocztę pro, usługi chmurowe czy serwery vps.
Proste i kompleksowe rozwiązania, które łączą wysoki poziom bezpieczeństwa z efektywnością ekonomiczną.
Bezpieczne miejsce dla Twojej infrastruktury IT w naszym Data Center. Gwarantujemy SLA 99,982%, redundantne zasilanie i chłodzenie, ochronę 24/7/365 oraz pełną kontrolę nad sprzętem. Idealne dla firm ceniących stabilność i zgodność z normami.
Zapewnij ciągłość biznesu z niezawodnymi rozwiązaniami pozwalającymi zachować zgodność z planem ciągłości działania Twojej firmy.
Usługi hostinowe dla stron i aplikacji webowych. Sprawdź naszą ofertę.
Wykwalifikowani pracownicy i nowoczesna, redundantna infrastruktura umożliwiają IQ świadczenie kompleksowych usług o szerokim zakresie.
W IQ wszyscy klienci posiadają ochronę przed atakami typu DoS i DDoS - Poznaj IQ Shield
W IQ funkcjonuje Zintegrowany System Zarządzania, który pozwala na działanie zgodne ze wszystkimi wymogami norm ISO 22301, ISO 27001, ISO 9001, PCI DSS oraz GDPR.
Firma IQ PL Sp. z o.o. powstała w 2001 roku w Gdańsku, w celu zapewnienia bezpieczeństwa przechowywania danych.
Sprawdź co mówią o nas nasi klienci
Na bieżąco publikujemy komunikaty techniczne i najważniejsze informacje dla naszych klientów.
IQ PL Sp. z o.o. realizuje projekt "Rozwój IQ PL Sp. z o.o. o nowe usługi z zakresu bezpieczeństwa danych".
W IQ wiemy, że warto pomagać, dlatego nieodpłatnie udostępniamy swoje usługi organizacjom pożytku publicznego.
Dziś każda nowoczesna strona internetowa, niezależnie od swojej skali, staje się centrum operacyjnym, gdzie przechowywanie danych osobowych stanowi fundament codziennego działania. Użytkownik pozostawia po sobie ślady - czy to poprzez formularz kontaktowy, czy w panelu klienta - w związku z czym, jako administrator, musisz sprawować nad nimi pełną i świadomą kontrolę. Oznacza to, że w przypadku ewentualnego incydentu w zakresie bezpieczeństwa to na Twoich barkach spocznie pełna odpowiedzialność za dobór nieadekwatnych środków ochrony, co może rzutować na reputację i stabilność finansową całej Twojej firmy. Sprawdź, jak się przed tym uchronić.
Wokół lokalizacji infrastruktury IT narosło wiele mitów. Warto więc wiedzieć, że w większości przypadków RODO nie nakłada na nas sztywnego obowiązku trzymania danych wewnątrz granic RP. Ważne jest jednak to, co kryje się pod pojęciem "odpowiedni poziom ochrony". Przepisy kładą nacisk na to, aby dane były bezpieczne niezależnie od ich fizycznej lokalizacji, ale to właśnie wybór serwera w Polsce najczęściej okazuje się najprostszą drogą do spełnienia tych wymogów prawnych.
Wybór serwera w Polsce lub w obrębie Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG) to przede wszystkim gwarancja swobodnego przepływu danych na tych samych zasadach prawnych. Należy zauważyć, że decydując się na krajowego dostawcę, eliminujesz skomplikowany proces badania systemów prawnych państw trzecich. Masz łatwiejszy nadzór nad danymi, krótszą ścieżkę audytową, a w razie sporu sprawę rozstrzyga polski sąd i polski organ nadzorczy. To ogromne ułatwienie w praktyce funkcjonowania firmy.
Problem może pojawić się w momencie, gdy globalna infrastruktura rozprasza Twoje dane po całym świecie. Jeśli Twój dostawca lub jego subprocesorzy znajdują się poza EOG (dobrym przykładem są Stany Zjednoczone), musisz zmierzyć się z dodatkowymi obowiązkami. Nawet jeśli dane przesyłane są za pośrednictwem szyfrowanych łączy, sam fakt dostępu do nich z państwa trzeciego może zostać uznany za transfer danych, co wymaga solidnej podstawy prawnej i często dodatkowych zabezpieczeń.
W relacji z hostingodawcą role są jasno podzielone, choć granica odpowiedzialności bywa mylna. Ty, jako właściciel serwisu, jesteś administratorem danych. Usługodawca pełni rolę podmiotu przetwarzającego (procesora).
Choć oddajesz techniczne zapewnienie działania infrastruktury w ręce profesjonalistów, odpowiedzialność za dobór tego partnera spoczywa na Tobie. To Ty musisz ocenić, czy dany podmiot daje gwarancję wdrożenia odpowiednich środków technicznych i organizacyjnych. Nie można oddelegować odpowiedzialności za brak należytej staranności przy wyborze serwera.

Gdy powierzasz dane osobowe, które są przetwarzane na Twojej stronie, musisz podpisać umowę powierzenia danych osobowych firmie hostingowej. Jeżeli tego nie zrobisz, jest to naruszenie przepisów dotyczących ochrony danych osobowych. Umowa ta jest najważniejszym dokumentem w Twoim segregatorze RODO. Umowę powierzenia zawierasz na podstawie art. 28 rozporządzenia. Musi ona precyzyjnie określać zakres i cel przetwarzania, czas jego trwania oraz konkretne obowiązki procesora. Kluczowe jest wpisanie w nią gwarancji poufności ze strony pracowników hostingu oraz jasnych zasad dotyczących tego, jak dostawca ma wspierać Cię w przypadku zgłoszenia naruszenia do UODO.
Warto sprawdzić, czy Twój dostawca nie korzysta z dalszych podmiotów przetwarzających. Z jednej strony pozwala to na elastyczność usług, ale z drugiej wymaga Twojej zgody (ogólnej lub szczegółowej). Musisz wiedzieć, gdzie trafiają dane dotyczące Twoich klientów i czy ten łańcuch nie kończy się w kraju o niskim standardzie ochrony.
Wielu przedsiębiorców uważa, że jeśli serwer fizycznie stoi np. w Niemczech, to problemu nie ma. To błąd. Jeśli firma hostingowa ma siedzibę w Stanach Zjednoczonych, tamtejsze służby mogą teoretycznie uzyskać dostęp do danych na mocy lokalnych przepisów (np. Cloud Act). To właśnie te zagrożenia związane z brakiem kontroli nad jurysdykcją sprawiają, że transfery poza EOG są tak surowo oceniane przez organy nadzorcze.
Jeśli decydujesz się na taki krok, musisz opierać się na Decyzjach Komisji Europejskiej o adekwatności (jak Data Privacy Framework dla USA) lub stosować Standardowe Klauzule Umowne (SCC). Jednak samo podpisanie dokumentu to często za mało - należy wdrożyć dodatkowe rozwiązania, takie jak silne szyfrowanie, do którego klucze posiadasz wyłącznie Ty.
Zanim wybierzesz ofertę, przeprowadź analizę ryzyka. Weź pod uwagę kategorie danych (czy to tylko e-mail, czy może dane o zdrowiu?), skalę przetwarzania oraz potencjalne skutki, jakie niosłoby za sobą ich zniszczenie lub wyciek. Wysoki stopień ryzyka wymaga adekwatnie silniejszych zabezpieczeń.
RODO to w dużej mierze zasada rozliczalności. Nie wystarczy dbać o bezpieczeństwo - musisz być w stanie udowodnić, że to robisz. Każda decyzja o wyborze serwera powinna mieć odzwierciedlenie w Twojej polityce bezpieczeństwa. To tam opisujesz, dlaczego dany poziom ochrony uznałeś za wystarczający.
Jeśli chodzi o bezpieczeństwo danych, nie możesz pozwolić sobie na półśrodki. Sprawdź, co ma na nie realny wpływ.
Certyfikat SSL to dziś absolutne minimum. Dane przesyłane pomiędzy przeglądarką użytkownika a serwerem nie mogą być widoczne dla osób trzecich. Dotyczy to nie tylko płatności, ale każdego formularza kontaktowego.
Prawdziwe bezpieczeństwo poznaje się po tym, jak szybko potrafisz wrócić do pracy po awarii. System kopii zapasowych musi być zautomatyzowany, a same kopie powinny być przechowywane w innej lokalizacji niż serwer główny. Kluczowa jest procedura testowego odtwarzania - backup, którego nie da się przywrócić, nie istnieje.
Stare wersje PHP, systemów CMS czy bibliotek systemowych na serwerze to najprostsza droga do włamania. Konieczność regularnego patchowania systemów jest podnoszona w każdej decyzji UODO dotyczącej wycieków danych.
Zasada minimalnych uprawnień - każdy powinien mieć dostęp tylko do tego, co jest niezbędne do jego pracy. Wykorzystuj MFA (uwierzytelnianie dwuskładnikowe) wszędzie tam, gdzie to możliwe, szczególnie w panelu klienta i systemach administracyjnych.
Zgodność z RODO wymaga regularnego testowania, mierzenia i oceniania skuteczności środków technicznych. To nie może być jednorazowy wpis w dokumentacji. Musisz mieć harmonogram testów, czy Twoje zabezpieczenia wciąż działają w obliczu nowych zagrożeń.

Wybierając partnera, koniecznie zwróć uwagę na:
dokumenty - czy potencjalni partnerzy dają gotowy wzór umowy powierzenia? Sprawdź, czy jasno opisują środki ochrony;
lokalizacja - gdzie fizycznie są serwery? Dowiedz się, czy gwarantują brak transferów poza EOG;
wsparcie - jak wygląda kontakt w razie incydentu? Upewnij się, że pomoc jest dostępna 24/7;
technologia - czy oferują automatyczny backup, separację kont i nowoczesne systemy ochrony przed atakami DDoS?
Jak w gąszczu ofert rozpoznać partnera, który traktuje ochronie danych poważnie? Najlepszym wyznacznikiem są certyfikaty.
ISO 27001: To międzynarodowy standard, który potwierdza, że firma ma wdrożony system zarządzania bezpieczeństwem informacji.
ISO 22301: Świadczy o przygotowaniu na sytuacje kryzysowe i zachowaniu ciągłości działania.
EN 50600 klasa 3: Dotyczy fizycznej infrastruktury data center - jej odporności na awarie zasilania czy pożary.
Jeśli szukasz partnera, który zdejmie z Twoich barków lęk o zgodność technologiczną, oferta IQ jest skrojona pod te potrzeby. Wszystkie procesy są oparte o najwyższe standardy, co potwierdzają liczne certyfikacje. Korzystając z naszych usług, zyskujesz pewność, że Twoje dane są przechowywane w infrastrukturze spełniającej normy ISO 27001:2022, ISO 22301:2019 oraz EN 50600 klasa 3.
Co więcej, IQ oferuje pełne wsparcie w zakresie zgodności z RODO, udostępniając niezbędne dokumenty i dbając o to, by dane przesyłane przez Twoich użytkowników były chronione z najwyższą starannością. Zapraszamy do kontaktu - porozmawiajmy o Twoich oczekiwaniach.
Choć mogłoby się wydawać, że rozporządzenie obejmuje każdą informację w całym świecie cyfrowym, istnieją przesłanki, które wyłączają pewne zbiory spod jego jurysdykcji. W pierwszej kolejności należy wskazać, że RODO nie ma zastosowania do przetwarzania danych osób zmarłych - ochrona wolności osoby kończy się wraz z jej śmiercią (choć poszczególne państwa mogą tu wprowadzać własne przepisy).
Ponadto, przepisy nie dotyczą danych przetwarzanych przez osoby fizyczne w ramach czynności o czysto osobistym lub domowym charakterze (np. prywatna książka adresowa). RODO nie chroni także danych zanonimizowanych w taki sposób, że zidentyfikowanie konkretnego człowieka jest niemożliwe. Warto jednak pamiętać o wytycznych organów nadzorczych: jeśli istnieje choćby cień szansy na powiązanie informacji z żyjącą osobą (np. poprzez IP), musimy zachować najwyższy poziom ostrożności.
Rynek infrastruktury w Polsce dynamicznie się zmienia, a walka o miano największego gracza toczy się między takimi gigantami jak Equinix, Orange czy T-Mobile. Jednak z perspektywy administratora danych, to nie same metry kwadratowe mają największe znaczenie, ale to, jak dany podmiot dba o ich bezpieczeństwo.
Wielkość obiektu często idzie w parze z certyfikacją, taką jak EN 50600 klasa 3, która gwarantuje niemal 100% dostępność usług. Wybierając lokalizację serwera, warto kierować się nie tylko skalą, ale i tym, czy usługodawca zapewnia odpowiedni poziom redundancji i ochrony przed fizycznym zniszczeniem infrastruktury. Polskie centra danych są obecnie jednymi z najnowocześniejszych w Europie, co ułatwia zachowanie zasad bezpiecznego przetwarzania bez konieczności transferu danych do państw trzecich.
Zgodnie z podstawie art. 13 i 14 RODO, administrator musi poinformować użytkownika o tym, co dzieje się z jego danymi. Istnieją jednak sytuacje, w których ten obowiązek zostaje zniesiony. Dzieje się tak przede wszystkim wtedy, gdy osoba, której dane dotyczą, dysponuje już tymi informacjami.
Inne przesłanki wyłączające ten obowiązek to sytuacje, w których utrwalanie lub ujawnianie danych jest wyraźnie uregulowane przez prawo (np. przepisy podatkowe czy archiwalne) lub gdy przekazanie takich informacji okazuje się niemożliwe bądź wymagałoby niewspółmiernie dużego wysiłku. W odniesieniu do marketingu czy e-commerce takie zwolnienia są rzadkie, dlatego w polityce bezpieczeństwa zawsze warto mieć przygotowany gotowy wzór klauzuli informacyjnej.
Mówiąc wprost - tak. Każda strona internetowa, która nie jest wyłącznie prywatnym pamiętnikiem bez żadnych narzędzi analitycznych, musi być zgodna z rozporządzeniem. Jeśli na Twojej witrynie znajdują się formularze kontaktowe, systemy zapisu na newsletter czy panel klienta, dochodzi do przetwarzania danych osobowych.
W praktyce oznacza to konieczność wdrożenia odpowiednich środków technicznych, takich jak szyfrowanie (SSL), oraz środków organizacyjnych, jak transparentna polityka prywatności. Brak tych elementów to prosta droga do nałożenia kary za naruszenie ochrony danych, nawet jeśli nie doszło do wycieku, a jedynie do uchybień formalnych.
RODO ma zastosowanie do niemal każdej strony, która zbiera dane od użytkowników z terenu Unii Europejskiej. Nie ma znaczenia, czy Twoja firma jest zarejestrowana w Polsce, czy w Stanach Zjednoczonych - jeśli oferujesz towary lub usługi osobom w UE, musisz spełnić surowe wymogi ochrony.
Nawet prosta wizytówka firmy, która zbiera logi serwerowe (adresy IP), wpada w zakres rozporządzenia. W większości przypadków przedsiębiorcy muszą zadbać o odpowiednie zabezpieczenie systemów CMS przed nieuprawnionym dostępem oraz o to, by usługodawca hostingu podpisał z nimi umowę powierzenia. Ignorowanie tych zasad naraża firmę na zagrożenia prawne i finansowe.
Ochronie podlegają wszelkie informacje o zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osobie fizycznej. W szczególności mowa o:
W zakresie ochrony danych osobowych ważne jest również zapobieganie ich przypadkowemu zniszczeniem lub utracie poufności. Każdy fragment informacji, który pozwala wyłowić konkretnego człowieka z tłumu, musi być traktowany z najwyższą starannością, co wymaga od administratora ciągłego monitorowania i aktualizacji procedur bezpieczeństwa.
Wydajne serwery dedykowane z pełną konfiguracją i wsparciem dla krytycznych usług biznesowych.